Moje zdjęcie
Mam na imię Kasia. Ślązaczka z krwi i kości. Moje motto to : SMAK & ZAPACH & ROCK'N'ROLL......... Z wykształcenia jestem technologiem żywienia. Największe szczęście daje mi pobudzanie zmysłów. Realizuje to w kuchni tworząc dzieła kulinarne przy dobrej muzyce… to dla mnie odmienne stany świadomości w codzienności.

piątek, 19 grudnia 2008

Pierniczki świąteczne


Czas zacząć moją kulinarną przygodę z cudownym okresem Świąt Bożego Narodzenia. Czas kiedy mogę realizować swoją pasję i cieszyć się nim pobudzają wszystkie zmysły. Sztuka gotowania to nie tylko rozbudzanie smaku ale także zapachu, wzroku, czucia i słuchu... bo zawsze towarzyszy mi muzyka. Już w połowie listopada zaczynam cieszyć się tymi przygotowaniami. Zaczynam od przygotowania ciasta na piernik, które sobie leżakuje na balkonie i czeka na swój czas. Od czasu do czasu zerkam do niego i rozkoszuje się jego widokiem i zapachem... cudownym zapachem piernika.Apogeum swojego zapachu osiąga jednak dopiero w momencie jego pieczenia i pozostaje na długo w domu. Z ciasta piernikowego robię pierniczki, które dekoruje lukrem i które zdobią moją choinkę, pierniczki rozdaje też najbliższym z życzeniami oraz piekę piernik w keksówce, który wykorzystuje na tradycyjną śląską moczkę - deser, który jest znany tylko w naszym regionie i który tego roku również Wam zaprezentuje.

Składniki ciasta :
0,5 l miodu
1 szklanka cukru
1 kostka masła
1 kg i 1 szklanka mąki tortowej
3 jajka
3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 szklanki mleka
szczypta soli
3 paczki przyprawy korzennej do pierników

Sposób wykonania :
Miód, cukier i tłuszcz włożyć do garnka, powoli podgrzewać, stale mieszając, aż wszystkie składniki się połączą. Masę odstawić do wystygnięcia. Następnie dodać do niej mąkę, jajka, sól, sodę rozpuszczoną w zimnym mleku oraz przyprawy. Ciasto dobrze wyrobić. Uformować kulę, włożyć ją do kamionkowego lub emaliowanego naczynia, przykryć podwójnie złożoną lnianą ściereczką. Naczynie z ciastem odłożyć do leżakowania na 3 tygodnie w chłodne miejsce (np. na oknie, w spiżarni)
Po minimum trzech tygodniach :
Rozwałkować, dość obficie podsypując mąką , by się ciasto nie kleiło (lubi wpijać mąkę), na grubość około 3 mm, wycinać pierniczki.Układać na blaszce wyłożonej papierem i piec około 10 minut w temperaturze 180ºC. Uważać, by nie piec za długo, bo będą miały posmak goryczy. Po upieczeniu wystudzić i ozdobić.

Lukier :
1 białko ubijamy z dość sporą ilością cukru pudru... żeby wyszedł dość gęsty trzeba wsypać ok. 1,5 szklanki cukru pudru.
A teraz to już wszystko zależy od Was :)
Podczas lukrowania i zdobienia słuchałam Red Hot Chili Peppers i wspominałam ich koncert w Chorzowie w 2007 :)



To moja pierwsza propozycja w ramach Kuchni Świątecznej i Noworocznej













6 komentarzy:

majana pisze...

Kachno, piękne są Twoje pierniczki i slicznie ozdobiona choinka! :)

karolka pisze...

bardzo ladnie pierniczki

mamy takie same azurowe aniolki na choince :)

Tilianara pisze...

Piękne :) Ja w niedzielę dekoruję moje pierniczki i już nie mogę się doczekać :)))

Notme pisze...

To czasu na ozdabianie poswiecilas... :)
Ladnie sie prezentuja na choince. :)

Jagoda pisze...

Musze przyznać że choinka robi wrażenie jest naprawdę ładna,a pierniczki pięknie pachną!!!

Jagoda pisze...

super!!!najsmaczniejsze pierniczki jakie upieklam ,polecam przepis