
Ostatnio złapałam się na tym, że na moim blogu widać tylko słodkości. A przecież nie samą słodyczą człowiek żyje. Uzupełniając niedobory żelaza i wykorzystując świeży szpinak, który aż śmieje się na wiosennym targowym straganie przygotowałam te oto cannelloni. Moja pociecha była w siódmym niebie a mi osobiście taki zestaw też bardzo smakował.
Składniki na 3 porcje :
250 g makaronu Cannelloni
Nadzienie ze szpinaku:
70 dag świeżego szpinaku
1 łyżka masła
70 ml śmietanki 30%
50 g serka do smarowania
2 ząbki czosnku
sól
Sos beszamelowy:
1 łyżki masła
1 łyżki mąki
200ml mleka
sól, pieprz, szczypta startej gałki muszkatołowej
Sposób wykonania:
Szpinak myjemy pod zimną bieżąca wodą usuwając nadpsute liście, łodygi i wypłukując dokładnie ziemię. W dość dużym garnku nastawiamy wodę na blanszowanie szpinaku z dodatkiem łyżeczki soli. Szpinak wrzucamy na wrząca wodę, gotujemy 1 min. Odcedzamy na sicie(ja szpinak hartuje lodowatą wodą) i drobno szatkujemy. W naczyniu rozgrzewamy masło i wrzucamy rozdrobniony szpinak aż woda odparuje, dodajemy zmiażdżony czosnek, śmietankę, rozdrobniony ser do smarowania.
Makaron obgotowujemy ok. 5-6 min.

Przygotowujemy sos beszamelowy:
Masło topimy w rondlu dodajemy mąkę i smażymy ok 1 min. dodajemy zimne mleko i zagotowujemy cały czas mieszając trzepaczką. Sos ma sprawiać wrażenie napuszonego.Na końcu dodajemy przyprawy.
Ugotowany al dente makaron napełniamy szpinakiem (świetnie nadaje się do tego rękaw cukierniczy)i układamy w naczyniu żaroodpornym (wysmarowanym masłem). Całość zalewamy sosem beszamelowym i zapiekamy ok. 20-25 min w temperaturze 180 stopni.
Najlepiej wykorzystując funkcję górnej grzałki.
Smacznego :)
Jako ze córka słucha ostatnio Kings of Leon byłam ciekawa czy trafi to w mój gust muzyczny. Trafiło a jakże :)
12 komentarzy:
Uwielbiam wszystko co ze szpinakiem! :) Cannelloni jeszcze takiego nie jadłam,ale wygląda tak pysznie ,ze juz wiem ,ze smakowałoby mi niebiańsko!:))
Pozdrawiam serdecznie Kachno.
Ps. Nareszcie jesteś!:)))
Uwielbiam takie jedzenie:) Pysznie wygląda:)
Mniam, mniam :) Na pewno wyszła pychotka :)
jak pieknie Ci wyszlo to cannelloni. mi zawsze sie jakos rozpada:(
Pyszne, ale też pięknie, smakowicie wygląda. uwielbiam takie smaki. :-)
Szpinak i cennelloni to pyszne połączenie :). Tylko sos bym zmieniła, bo beszamelu nie lubię :)...
Kasiu , za szpinakiem nie przepadam , ale w takiej wersji chyba bym się skusiła ... :)
Szkoda, że nie zajrzałam tu 2 dni temu, bo bym na pyszny obiadek się wprosiła. ;)))
Pozdrawiam ciepło!
Kasiu ale bys mnie taką potrawą uszczesliwiła :) Super danie, to co uwielbiam - makaron i sypinak.
mój ulubiony szpinak..
pięknie to wygląda!
Bardzo apetyczne danie! Uwielbiam szpinak, a cannelloni jadłam tylko z mięsem:)) Pozdrawiam serdecznie!
Muszę niedługo spróbować znów szpinaku(mam nadzieje,że tym razem mi zasmakuje:)
Pozdrawiam.
Prześlij komentarz